19.05.2013

Rysowanie na iPadzie || Recenzja

Witajcie. Ciężko mi się było zabrać za ten tekst bo... nie bardzo miałam na czym go oprzeć. Muszę przyznać, że iPad jest świetnym sprzętem, wielofunkcyjnym, lekkim i porządnie wykonanym, ale ta wielofunkcyjność będzie skutecznie odciągać każdego grafika od meritum sprawy, a mianowicie, od rysowania.

Zamiast siedzieć i dłubać rysuneczki, będziesz siedzieć na necie, grać w beznadziejne gierki i robić dokładnie to co na komputerze, czyli prokrastynować. 

Po jakichś 5 miesiącach użytkowania sprzętu i bujania się z chęcią napisania porządnej recenzji zdecydowałam się napisać ją krótką i konkretną, żeby nie przeciągać tematu, który trochę mnie drażni.

Kupując ten sprzęt miałam nadzieję, że przełamię swoją barierę i niechęć do szkicowania - miałam nadzieję, że szkicowanie w digitalu siedząc na kanapie będzie świetnym zastępstwem dla szkicownika i ołówka. Okazuje się jednak, że jeśli ktoś ma problemy ze szkicowaniem w realu, będzie miał ten sam problem ze szkicowaniem na ipadzie. Zwłaszcza, że sprzęt ten nie jest aż tak cudowny jak by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać.


Być może miałam wygórowane oczekiwania w stosunku do tego sprzętu, i zakładałam, że tak, to będzie COŚ, co będę nosić ze sobą non stop w torebce. Wyobrażałam sobie, że będę na tym sprzęcie rysować codziennie, i że naprodukuję mnóstwo fajnych grafik, w kolorze, bo przecież digitalowy speed ma tą przewagę nad ołówkiem, że można pracować z kolorem.

Kolor z kolei jest przecudowny, retina jest cudeńkiem, który doceni każdy grafik, jednak przyznam, że ta cecha jest nieco przesłonięta nie do końca wygodnym sposobem użytkowania tego sprzętu.

Po pierwsze; multi touch. Kretyńska polityka Apple zakłada, że iPad został stworzony do pracowania PALCEM. Taka filozofia przynosi beznadziejne skutki typu: 1 - Apple nie wydaje własnego stylusa - i 2 - multi toucha nie da się wyłączyć. Jest to chooolernie wkurzające. Użytkownicy nowego Wacoma z opcją multitoucha wiedzą o jaki rodzaj irytacji mi chodzi, bo Intuos5 miał multitouch, który czasem "niechcący" mógł Ci przeskrollować warstwy w photoshopie, jeśli musnąłeś powierzchnię tabletu brzegiem ręki. Ale tam tą opcję dało się wyłączyć, a w ipadzie niestety, jest to feature stały i niezmienny. Co prawda nie jest to aż tak drażniące jak w intuosie, ale za to powoduje strasznie dużo brudów na grafice, przez co jesteś skazany na "zamazywanie" artefaktów co kilkanaście minut, bo nie jesteś robotem, który jest w stanie trzymać rękę wysoko nad powierzchnią ipada, i kiedy opierasz dłoń o screen, prawie zawsze "coś" po tym kontakcie zostaje. Zagubione kropki, kreski, i inne dziwactwa, które mogą Cie doprowadzić do szału, zwłaszcza przy dłuższej sesji.

Po drugie: STYLUS. Tak jak wspomniałam, ipad został stworzony do pracowania palcem. Niesie to też za sobą jeszcze dalsze konswkwencje, nie wiem czy nie bardziej absurdalne, bo znaczy to, że stylus musi mieć rysik grubości palca, i musi mieć dodatnią temperaturę. Powoduje to śmieszne sytuacje, jak np budzę się rano, i chcę coś z tym ipadem podzialać, a akurat była chłodna noc, to muszę dosłownie to piórko rozgrzać w dłoniach bo inaczej ipad go nie czyta :P A co do samej grubości palca, to jest to tak absurdalny pomysł, że jest naprawdę ogromnym wyzwaniem dla inżynierów, którzy chcą stworzyć urządzenie dla artystów grafików, które ma rysik grubości palca, działa porządnie, i jeszcze żeby było wygodne w trzymaniu. Nielada wyzwanie! Widać jak inżynierowie się głowią i próbują "grubość palca" pogodzić z "precyzją w rysowaniu" poprzez przeglądanie wyników na kickstarterze z frazy "ipad stylus". Możecie zobaczyć jakie powstają innowacyjne potworki, które próbują sprostać wyzwaniu.
Wystarczy spojrzeć na to zdjęcie by zdać sobie sprawę jak ogromny stanowi to problem:

Zdjecie z portalu macworld.com - artykuł o stylusach do ipada znajdziecie tu: CLICK

Ja osobiście posiadam tylko piórko Bamboo od Wacoma, jako że we wszystkich recenzjach wypadało najlepiej, a i tak muszę przyznać, że stworzenie to czasem laguje a sam rysik jest bardzo miękki, jak gąbeczka i zdaje się być podatny na ścieranie, więc jego żywotność stoi pod dosyć dużym znakiem zapytania, i jak znam życie, będę musiała inwestować w wymienne wkłady. 

Jednak to co jest najgorsze w rysowaniu na ipadzie to czas reakcji pióra i ogólna szybkość pracy. Już wielokrotnie przyznawałam, że człowiekiem cierpliwym to ja nie jestem, i generalnie lubię rysować szybko, osiągając jak najlepsze rezultaty w jak najszybszym czasie.
Dla osoby która pracuje na codzień na najszybszym i najlepszym sprzęcie a mianowicie tabletach Wacoma, przesiądnięcie się na ipada jest dosyć bolesne. Grafik po prostu musi zwalnić tempo bo rysik nie nadąża. I nie jest to wina rozdzielczości ekranu, czy tego, że "zakrywa się" kawałek obszaru roboczego ręką. Po prostu piórko  ma gabczasty rysik, który w kontakcie z retiną genereuje pewien "opór" i nawet jeśli ślizga się po retinie gładko, to wyraźnie widać, że coś co normalnie bym narysowała w 20 minut na PCcie, na ipadzie zajmuje mi to godzinę lub dwie.
Z początku próbowałam się przekonać do tego tempa pracy, wmawiałam sobie, że poćwiczę sobie cierpliwość i będę miała bardziej stalowe nerwy przy pracowaniu potem na PCie. Ale zawsze w pewnym momencie przychodzą takie racjonalne myśli, że WTF co ja w ogóle robię, przecież marnuję swój czas.
Myślałam również, że może powinnam przetestować inne piórka, i może one jakoś przekonają mnie do tego, ale potem zaczynałam oglądać porównania i recenzje na youtubie i po paru godzinach szperania nadciągała kolejna fala frustracji, że czemu ja marnuję czas na szukanie innego piórka jak w każdej recenzji Bamboo wypada najlepiej.

Ostatnią moją nadzieją jest poczekanie na tzw. iPen 2, który ma premierę w lipcu tego roku. Ponoć ma poziomy nacisku, szybszy czas reakcji i jest bardziej precyzyjny. Firma produkująca te piórka osiągnęła ten efekt dzięki drobnemu stelażowi, który nakłada się na ipada, który ma czujki obliczające pozycję piórka. Generalnie oznacza to, że piórko to działa nie dzięki multitouchowi, a dzięki temu stelażowi i czujkom. Pisak więc nie musi mieć rysika grubości palca. Niestety stelaż ten przejmuje funkcję covera tabletu, przez co niestety tablet zmieni rozmar na większy, i przez co nie będę mogła używać okładki którą aktualnie mam kupioną i która chroni screen przed uszkodzeniami. Sprzęt innowacyjny jak cholera, a wszystko przez filozofię i politykę Appla. Więcej info na temat tego stylusa znajdziecie tu: CLICK (warto się urządzeniem zainteresować, bo jego druga wersja potrafi zamienić screeny Maców w Cintiqi :)

To tyle z zaobserwowanych wad rysowania na ipadzie, więc powiem teraz o jego zaletach.

Z pewnością najmocniejszą stroną iPada jest jego oprogramowanie. Aplikacje do rysowania są przecudowne, a przynajmniej 2 z nich. Mam dwóch faworytów: ProCreate i ArtStudio. Testowałam też inne, ale nie warto ich nawet wyszukiwać bo powstały ewidentnie po to by zdzierać kasę z ludzi. Większość aplikacji do rysowania ma UWAGA: zablokowane brushe, które trzeba dokupować jeśli chcesz porysować większym pisakiem niż 5 px, lub CO GORSZA musisz dokupywać gumki, airbrushe czy KOLORY. SERIO. W wielu aplikacjach musisz dokupywać kolory, lub sloty na color swatche. Nie wiem kto wpadł na takie cudowne pomysły ale jeśli ktoś jest szczęśliwym posiadaczem ipada, i chce na nim porysować, to serio: wydaj te kilka euro i kup cały program, taki jak ProCreate czy ArtStudio, do którego >jeśli już bardzo chcesz< możesz dokupić coś jeszcze, ale nie masz do tego przymusu bo te programy mają absolutne multum pędzli oraz creatory swoich własnych, i są naprawdę wygodne i intuicyjne w użytkowaniu. Wydanie kilku euro na pełne wersje obu programów da więcej niż dokupowanie kolorków po mniejszej cenie do programików FREE, bo jak się to wszystko zsumuje to się okaże, że wydało się na kolorki więcej niż by się wydało na ProCreate i ArtStudio razem wzięte.

Te dwie wyżej wymienione aplikacje to absolutnie wszystko czego Ci trzeba, w sumie jak się uprzesz to możesz kupić jedną. Ja kupiłam dwie, używam ich na zmianę bo mają trochę inne sposoby mieszania, jestem z obu absolutnie zadowolona. Tylko piórko i ten multitouch przyćmiewają całokształt.

A nawet się zastanawiałam, dlaczego tak niewiele jest tutków pokazujących jak graficy rysują na ipadzie. Po prostu na sobie się przekonałam, że jest to trochę ślamazarne, i żeby coś konkretnego zrobić trzeba spędzić dwa razy więcej czasu niż by się spędziło na PCie.

Pamiętam, że dosyć długo się zastanawiałam nad kupnem iPada, i generalnie kupowałam go po to, by na nim rysować. Bałam się, że jak tylko kupię ten tablet, to okaże się, że Apple zapowie iPada z oryginalnym stylusem, z poziomami nacisku i obrotem pióra, lub że Wacom zapowie własną mobilną "konsolę" do rysowania, i czekałam na to długo, ale jak już mówiłam, nie jestem człowiekiem cierpliwym... iPad zły nie jest, po prostu... inne firmy chcą z niego zrobić tablet dla profesjonalistów, a po prostu on nim nie jest.

Podsumowując: Rysowanie na ipadzie jest znacznie wolniejsze niż rysowanie na PCie, przez co lepiej rysować na nim w momencie kiedy i tak ma się marnować czas; czyli w pociągu, lub siedząc w kolejce do urzędu. Mimo rozbudowanych opcji oprogramowania będzie trudno ukończyć bardziej zaawansowaną grafikę, więc raczej jest to sprzęt do bardzo randomowego szkicowania pomysłów niż do "robienia" grafik.

Dodatkowo, jestem trochę sfrustrowana, bo niedawno zaczęły chodzić różnymi kanałami słuchy, że WACOM FAKTYCZNIE MA ZAMIAR WYPUŚCIĆ MOBILNY TABLET. Także jeśli myśleliście nad kupnem ipada pod rysowanie - proszę was: wstrzymajcie się z tym. Całkiem możliwe że już niedługo doczekamy się pełnoprawnego tabletu mobilnego stworzonego specjalnie dla grafików. Ja osobiście nie mogę się doczekać, i jeśli nie ja go kupię, to zmuszę Tomka żeby kupił, albo kupimy go na spółkę. 

A do tego czasu będę sobie mozolnie bazgrolić w ślimaczym tempie na ipadzie :P

I na zakończenie trochę randomowych bazgrołów z mojego ipada:



 

Pozdrawiam,
Telka

18.05.2013

09.05.2013

Sun scratches || WIP

 

Śniło mi się dzisiaj coś takiego. Rano szybko zrobiłam szkic, żeby nie zapomnieć. Miałam zamiar to wykończyć w weekend. A tu nagle ogarniam tego newsa, dosłownie kilka minut temu : http://events.slooh.com/ XD Uwielbiam te zbiegi okoliczności. :D 

23.04.2013

Satyr || Illustration



Tym razem chciałam się pobawić ze stylizowaniem ilustracji. Eksperyment zaliczony, ale nie do końca udany. Chyba będę musiała w końcu popracować nad shapem.

15.04.2013

Satyr || Sketch

Uszy zainspirowane najpiękniejszymi kozami świata, o których istnieniu dowiedziałam się dzisiaj rano od Tomka. Gdy je zobaczyłam to od razu pojawiło mi się w głowie to skojarzenie: >klik!< iście, inspirujące kozy... :D

13.04.2013

Storyboard || WIP


Pracuję w wolnych chwilach nad takim maleńkim storyboardem - fabuła raczej banalna i przewidywalna, ale każda historia jest dobra do poćwiczenia storyboardów :> Macie tu dwie klatki. Będzie więcej :>

Titania || Illustration || Update

Jeszcze by się to dało pociągnąć dalej ale na razie mam już dosyć :P

07.04.2013

Blogger || WTF

Chcę dodać nową osobę do listy obserwowanych blogów... i co? Wyskakuje mi komunikat, że maxymalnie mogę obserwować 300 blogów :/ WTFFFF Co to jest za ograniczenie w ogóle! Wie ktoś czy da się coś z tym zrobić? :/

Edit: Dzięki M.Proszowskiej za podanie dobrych czytników RSS :>>> Feedly jest super, i z pewnością mi ładnie zastapi ten czytnik bloggera :> W sumie już widzę że jest nawet lepszy :DD Dzieki raz jeszcze!

----

I wanted to add new blog to my watch list on blogger, and you know what? I can't, because i already have 300 blogs added, and i need to remove some of them to add new ones. WTF!! :/// Does anyone know if there is other solution? :/

Edit: Thanks to M.Proszowska, i know what to do with this problem ;) Will use Feedly now, its much better than blogger reader :) Thanks again for help!

02.04.2013

Titania || Illustration

Coś szybkiego z dzisiaj. Nie jest jeszcze skończone, pewnie poprawię jej łapska. Próbowałam wprowadzić więcej kolorów do mojej palety, a i tak wyszedł prawie monochrom :P Muszę zacząć ćwiczyć kolory chyba.. :P

31.03.2013

Wady rysowania na iPadzie || ...

iPad ma dwie wady, które sprawiają, że to narzędzie jest niezdatne do rysowania.

1- internet
2- gierki

Nie polecam ;__;

23.03.2013

Sylvari || Speed painting


Zabawne co czasem można znaleźć w tych folderach ze szkicami :)

22.03.2013

Salmon pls || Speedpainting


Szybki eksperyment z kolorem ;__; ciągle za mało słońca :<

20.03.2013

O naiwności grafików || Artykuł

 O tym jak nie zostać przynętą oraz jak nie dać się na nią złapać, oraz o tym czemu oddawanie obrazków za creditsy szkodzi nie tylko Tobie, ale również pozostałym grafikom.

...

Odkąd pamiętam dostawałam dziwnego rodzaju propozycje współpracy. Na początku się na nie często łapałam, bo byłam bardzo naiwna. Wciąż jestem naiwna na wiele sposobów, ale oferty które ostatnio dostaję wydają się podejrzane bardziej niż zwykle, a wierzcie mi, mam naprawdę szeroką tolerancję na tego typu rzeczy. Wyraźnie widać, że coś się zmienia w tej branży, i zmienia się na gorsze. To istne szaleństwo. Miałam zostawić te uwagi dla siebie, ale poziom oburzenia zastaną sytuacją zmusza mnie do wylania tego kwasu na Was :P Ku przestrodze!!

O co tyle krzyków? Sukcesy znanych i lubianych gier na urządzenia mobilne, ich skrajna popularność i system freemium (który jest najgorszą rzeczą, która mogła kiedykolwiek przytrafić się graczom) sprawiły, że robienie prostych aplikacji na iPady czy Androidy stało się niezwykle zyskowne w stosunku do nakładu pracy, który trzeba w taki produkt włożyć. Zaowocowało to oczywiście isnym wysypem małych studiów i firemek kilkuosobowych, które robią gry w systemie free2play. Grafika samej gry bardzo często jest okropna, bo wymaga dużo pracy, więc co robią developperzy? Zatrudniają ilustratorów do upiększenia gry ładnymi postaciami, które prowadzą Cię za rękę przez tutorial etc. O ile jest sporo naprawdę fajnych i porządnych produkcji tego kalibru, to ilość nierównych stylistycznie gierek robionych niemal ZEROWYM kosztem jest wręcz niewyobrażalna.

I o tym właśnie chciałabym Was powiadomić. Nie wiem, czy to jakaś moda, czy co się dzieje z tymi firmami i ludźmi, ale otrzymuję ostatnio dość często oferty pt. "weźmiemy pare obrazków na karty do gry, co prawda nie mamy żadnego budżetu, ale oferujemy creditsy! Ponadto nie kupujemy od Ciebie żadnych praw, więc wciąż jesteś właścicielem obrazka!" "Damy linka i krótki profil Ciebie jako grafika na naszej stronie internetowej!" .. .

... Oh naprawdę? Naprawdę wciąż jestem właścicielem obrazka? Oh, dziękuję! Oh, creditsy na karcie!? Oh naprawdę? (To jest STANDARDDDD) Oh, link na stronce internetowej? Że niby dzięki temu będę popularna? ... :P ?

A ktoś w ogóle zagląda na tego typu strony? .. 

No właśnie. Z ciekawości zajrzałam na podaną stronę i mało nie zaplułam się herbatą w momencie kiedy zobaczyłam grafiki. Tam byli ZNANI GRAFICY. Tak. Ultra popularni. Nie będę wymieniać nicków czy nazwisk, ale fakt, że zauważyłam tam także sporo POLSKICH artystów tylko utwierdził mnie w fakcie, że ten artykuł musi powstać. I sobie myślę: WTF?!!?@%^%^

Są trzy możliwości:
1- Ci znani graficy, ciągle mają kompleksy, więc udostępniają grafiki w zamian za creditsy.
2- Ci znani graficy  korzystają z każdej możliwości, żeby pojawić się w 100 gierce, wiec jest im obojętne, czy będzie za darmo czy nie (mieli już tyle publikacji, że przestali na to patrzeć)
3- Tym znanym grafikom w odróżnieniu od pozostałej reszty idiotów SIĘ PŁACI, a tym samym stają się oni wabikiem i przynętą dla mniej popularnych artystów.

Nie wiem, naprawdę nie wiem, która z powyższych opcji jest prawdziwa, ale jej wynikiem jest przede wszystkim to, że młodsi graficy ulegają pokusie pojawienia się w tej samej karciance gdzie ich ukochani mistrzowie, których są fanami. "Woo, moja karta bedzie w tej samej grze! Jestem już prawie tak samo pro jak oni!" :P

A co do creditsów, nie wiem czy Ci naiwni graficy zdają sobie sprawę, że tego typu galerie na stronach takich gier służą potem jako... baza artystów do innej, podobnej gierki robionej przez podobne studio, z tak samo zerowym budżetem... i jeśli myślisz, że creditsy przynoszą popularność, a popularność przynosi więcej zleceń, to w tym przypadku jest to równoznaczne z większą ilością " zleceń w zamian za creditsy" - to efekt DOMINA i warto sobie to uświadomić.

Po za tym...nawet gdyby reklama tego typu działała - to w tym przypadku NIC NIE DA, bo jesteś tylko "jednym nazwiskiem" pośród kilkudziesięciu/kilkuset innych na stronie. Linki tego rodzaju wyglądają bardziej jak lista danych osobowych niż reklama Ciebie(czy kogokolwiek) jako artysty.

A potem piszą oburzeni idioci na fejsie lub devie "rysuję za bułkę" lub coś w tym stylu, i próbują udowodnić, że artysta musi zarabiać... no to jeśli musi, to niech przestaną udostępniać istniejące grafiki firmom za darmo!.. . Naprawdę, jestem zszokowana nawet nie postawą tych firm, bo wiadomo, że developperzy zawsze szukają oszczędności gdzie tylko się da - tylko tym, że są frajerzy, którzy się na to piszą.

Naprawdę nie wiem, czy widzicie w tym tyle absurdów co ja.

Nie dość że firmy zbierają "już istniejące obrazki", czyli nawet nie muszą poświęcać czasu na feedback, nie dość że gierka sama im się robi, nie dość że używają te karty również w celach marketingowych, to jeszcze często Ci wyzyskani artyści REKLAMUJĄ produkt u siebie na profilach... są oni również bazą osób które dadzą like'a na fejsie, i w ten oto prosty sposób, ogarniając 600 grafików, mamy ok 1400 kart, 600 notek na profilach i jeszcze 600 lików każdej z 1400 kart które pokażemy na fejsie.  . .. 

A to tylko szczyt góry lodowej, bo artyści nawet nie zdają sobie sprawy, jak dużo kasy na tych kartach może zarobić developper.

To wszystko jest po prostu ZŁE.

Graficy są naiwni, ciągle gonią za popularnością, dają się wykorzystywać i jeszcze się z tego cieszą. A potem czekają na jakieś nowe zlecenia, i jedyne co otrzymują to oferty tego samego rodzaju. Ponieważ są sfrustrowani, to godzą się jeszcze raz na podobne bagno, żeby nazwisko i creditsy były gdzieś w obiegu. "A nuż widelec zobaczy mnie ktoś kto ma budżet..." .. .

To sytuacja patowa, bo działając w ten sposób, i dokładając się do tego typu produktów nie dość, że przyzwyczajamy developperów do "dostawania za darmo wysokiej jakości grafik" to jeszcze potem nawet za małą kasę klienci oczekują nie wiadomo czego - bo skoro za darmo wygląda tak, to za sto dolców powinno wyglądać lepiej, prawda?!


Konkluzja:
Zacznijcie się w końcu szanować. Siebie, swój czas i swoją pracę. Bo jeśli WY nie zaczniecie, to nikt tego za Was nie zrobi. I przestańcie marudzić o tym, że klepiecie biedę. Jak o tym wszystkim rozpowiadacie, to tylko odstraszacie NORMALNYCH klientów.


Pozdrawiam,
niezwykle oburzona Telka.

05.03.2013

Spring Ride || Speedpainting

Gdzie to słońce sie pytam :<

20.02.2013

Pink || Doodle || Digital art

Taki eksperyment :P Wrzucam od razu, póki ciepły. Mam tendencje do okdładania na później jakichś szkicy, które chyba nigdy nie powinny wyjść po za fazę "szkicu". W folderach aż piętrzy mi się sterta tego typu "niewiadomo co to jest" grafik, zawsze odkładanych do szuflady z nadzieją że kiedyś się do nich wróci.. otóż nie wraca się do nich :P więc żeby zerwać z tym zwyczajem, wrzucam prosto z szopa, potem bede sie zastanawiac czy było warto xD

14.02.2013

Are you lost? || WIP || Digital art

Swamp Owner
Illustration I'm working on last days. :> Inspired a little by "Claymore" and "Berserk" anime series :3 Its almost finished ^^ (horse will be bigger :) )